Witamy na stronie miejscowości Kadłub!

Kadłub położony jest w samym sercu Górnego Śląska, 30 km od Opola i 45 km od Gliwic. Na stronie można znaleźć wiele informacji o historii naszej miejscowości oraz o ludziach w niej mieszkających.

Willkommen auf der Internetseite von Kadlub!

Kadlub liegt im Herzen von Oberschlesien - 30 km von Oppeln und 45 km von Gleiwitz entfernt. Auf dieser Seite finden Sie viele Informationen über die Geschichte und Gegenwart dieses Ortes und über die Menschen, die hier leben.

Ostatnie wydarzenia

Pogański bożek w jemielnickim stawie

Gdy Johann Gustav Gottlieb Büsching, pruski komisarz ds. zbiorów posekularyzacyjnych, przyjechał do Himmelwitz, nic nie zapowiadało sensacji. Decyzją króla Fryderyka Wilhelma III z 30 października 1810 r. skarb państwa pruskiego przejął większość majątków kościelnych, także śląskie klasztory. Büsching jako urzędnik, otrzymał zadanie zabezpieczenia i sprowadzenia do Wrocławia przechowywanych w klasztorach kolekcji rękopisów, obrazów i rycin. Większość tychże kolekcji uratował, bowiem były zaniedbane i niezabezpieczone.

Przeglądając zbiory klasztorne Büsching natknął się na figurkę. Obecni mnisi poinformowali go, że zasłyszeli od starszych współbraci, jakoby została ona znaleziona jakiś czas temu podczas odmulania stawu klasztornego.

Komisarz zabrał ją do Wrocławia, gdzie w 1818 roku stała się eksponatem nowo zainaugurowanego Królewskiego Muzeum Sztuki i Starożytności (Königliches Museum für Kunst Und Altertümer), w którym stanowiła jeden z najważniejszych artefaktów.

Także w roku 1818 Johann Gustav Gottlieb Büsching opublikował rozprawę naukową na jej temat pod tytułem „Das Bild des Gottes Tyr, gefunden in Oberschlesien“. Tamże opisuje, że figurka była dobrze zachowana. Miała około 7cm wysokości. Wykonana była z żółtawego stopu metalu. Uderzając ją, wydawała dźwięczny ton. Postać była tak uformowana, jakby wykonywała krok do przodu, podnosząc jedną nogę. Była naga (patrz rysunek 1), tylko na biodrach widniała zawiązana chusta z opadającymi końcówkami. Na piersiach wyryte miała kilka kresek. Prawa ręka była wzniesiona, brakowało jednak dłoni. Na pierwszy rzut oka ręka wygląda na złamaną, jednakże Büsching po dokładnej analizie stwierdził, że figurka została już wykonana bez ręki. Lewa ręka była opuszczona, dłoń tak uformowana, jakby coś trzymała, gdyż w środku zaciśniętej dłoni widoczny był otwór. Gdy wsuwało się do tejże dłoni patyczek, jego przedłużenie pasowało idealnie do rynienki przy stopie. Twarz figurki była wyraźna, z wyraźnie zaznaczonymi oczami i nosem. Postać miała gęstą brodę i wąsy, spod których widać było tylko dolną wargę. Na głowie miała chustę zawiniętą w wianek, tak że widać było czubek głowy (rys. 2). Włosy miała przycięte na prosto, na głowie widać było wyraźnie na środku przedziałek.

Büsching, znajdując figurkę i stwierdzając, że jest bez jednej ręki, wywnioskował, że musi to skandynawski bóg Tyr, który wedle skandynawskich wierzeń stracił dłoń, odgryzioną przez wilka. Jego interpretacja wywoływała jednakże kontrowersje. Józef Ignacy Kraszewski w publikacji „Sztuka u Słowian” z roku 1860 upatrywał się w figurce słowiańskiego Peruna. Archeolog Tadeusz Wolański zinterpretował kreski wyryte na piersi figurki jako nazwę słowiańskiego boga Jesse. Zarówno Büsching, jak i Kraszewski i Wolański mogli jedynie spekulować, gdyż z czasów, w których wykonana została figurka, nie zachowały się żadne źródła pisane.

Figurka z cysterskiego stawu w Himmelwitz wzmiankowana jest w dokumentach wrocławskich instytucji muzealnych aż do 1945 roku, potem jej ślad się urywa i nie zostaje odnaleziona w zbiorach muzeum, jak informuje kustosz muzeum Krzysztof Demidziuk.

Johann Gustav Gottlieb Büsching zmarł w 1829 roku we Wrocławiu. Słynni na całym świecie bracia Grimm, autorzy zbioru niemieckich baśni, uznawali go za swojego konkurenta, bo to on zebrał i wydał w 1812 r. – kilka miesięcy wcześniej niż oni – ponad sto przypowieści ludowych, baśni i legend. Badacze zajmujący się początkami archeologii akademickiej pomijali go milczeniem lub wspominali jedynie jako twórcę Muzeum Archeologicznego we Wrocławiu, a nie jako profesora, który uczynił z archeologii dyscyplinę naukową. Büsching  jako pierwszy w Europie i na świecie habilitował się z archeologii. Büsching został pochowany na starym cmentarzu wrocławskiej gminy ewangelicko-reformowanej znajdującym się niegdyś przy Fischergasse (ob. ul. Rybacka). Ta niewielka nekropolia funkcjonowała do ok. 1870 r., a wraz z jej likwidacją w nieznanym terminie przepadł także ślad po grobie Büschinga.

Figurka Tyra przepadła. Może kiedyś się jeszcze odnajdzie w jakiejś prywatnej kolekcji bądź w muzeum w Warszawie. Mimo to warto wybrać się do Muzeum Archeologicznego do Wrocławia, które bazuje częściowo na kolekcji zebranej przez Büschinga. Chociażby z tego powodu, że jak informuje kustosz muzeum Krzysztof Demidziuk, Muzeum Archeologiczne posiada nie tylko bardzo interesujące znaleziska (zabytki grobowe kultury łużyckiej, rzymskie monety, elementy uzbrojenia kultury przeworskiej), ale i pełną dokumentację do nich. A między nimi znaleziska z początku XIX w., np. pola grobowego ze strzeleckich Adamowic czy grobów z Szymiszowa.

Panu kustoszowi dziękuję na koniec za wsparcie merytoryczne w napisaniu artkułu.

Joanna Mrohs

Rysunek:

  1. 2. 3. Figurka z Himmelwitz
  2. figurka znaleziona w Münster w 17 wieku, wówczas, zidentyfikowana wówczas jako germański bóg Wulkan
  3. i 6. Figurka zidentyfikowana jak Bodha (Wodan) znaleziony w niemieckim Prillwitz w 18. wieku. Figury z Prillwitz, także ta na rysunku, były przedmiotem wielu sporów. Okazało się, że na pewno część z nich była falsyfikatem wykonanym w 18 wieku.    

 

Źródła:

http://uni.wroc.pl/wiadomo%C5%9Bci/ciekawostki/b%C3%BCsching-we-wroc%C5%82awiu

http://www.muzeum.miejskie.wroclaw.pl/CMS/muzeum_archeologiczne/muzeum_archeologiczne.html