Skąd się wziął Piec? - początek hutnictwa na Śląsku

SKĄD SIĘ WZIĄŁ POMYSŁ NA HUTĘ W KADŁUBIE?

Wykonawcą królewskiego rozkazu był minister Friedrich Wilhelm von Reden zwany ojcem przemysłu hutniczego na Śląsku. Zakłada on w 1754 roku hutę Malapane i rok później Kreuzburghütte [huta Kluczbork]. Pod naciskiem króla okoliczni właściciele ziemscy idą śladem von Redena. W tym właśnie czasie powstają wielkie piece między innymi na ziemiach hrabiego Colonny (Staniszcze, Kolonowskie, Fosowskie, Świerkle).

W Kadłubie natomiast hutnictwo istniało już wiele lat wcześniej. Źródła podają, że nasz wysoki piec był jednym z pierwszych na Górnym Śląsku. Miał on powstać ok. 1718 roku obok pieców w Halembie, Sausenbergu  (dziś Szumirad) i Kutschau. Przedtem, jak mówią dokumenty źródłowe  miały "od najdawniejszych czasów"  w Kadłubie istnieć dymarki kotlinkowe (Luppenfeuer). W 1740 roku zgodnie z ówczesnymi dokumentami branżowymi pracował w Kadłubie jeden wysoki piec, dwie fryszerki oraz dwie młotownie, których właścicielem był Graf Tenczin. Z tych zapisów wynika, że hutnictwo w Kadłubie istniało o wiele wcześniej niż w Malapane (Ozimku) czy Kolonowskim.

Kadłub i jego okolice stwarzały wówczas idealne warunki do produkcji żelaza. Po pierwsze znajdowały się na rozlewiskach rzeki Jemielniczanki spore pokłady rudy darniowej, które zapewniały surowiec do wytopu. Kadłubska ruda żelaza była stosunkowo dobrej jakości. Z kadłubskich pokładów korzystał nie tylko piec hrabiego von Tenczin ale także piece hrabiego Colonna.

Ruda darniowa to skała osadowa tworząca się na podmokłych i bagiennych terenach. Przetapiana była już od III w. p.n.e. i aż do XX w. (początkowo w piecach dymarkowych). Stosowana była również w budownictwie z racji swych właściwości wentylacyjnych i estetycznych (budynki z rudy darniowej pozostają suche a sam budulec ładnie harmonizuje z jasną zaprawą). Ruda darniowa stanowiła też naturalny piorunochron średniowiecznych budynków, ze względu na zawartość żelaza.

 

 

Obok rudy darniowej okolica Kadłuba dostarczała też inne potrzebne składniki wytopu. Okoliczne lasy dostarczały materiał do produkcji węgla drzewnego, którym opalano piece. Potrzebny do uszlachetniania żelaza w procesie wytopu kamień wapienny znajdował się pobliskich kopalniach w Kamieniu Śląskim, bądź był zbierany bezpośrednio na polach np. w Grodzisku i Szymiszowie przez chłopów i dostarczanych do huty. Ostatnim ważnym czynnikiem była sama rzeka Himmelwitzer Wasser, króra dostarczała siłę napędową dla miechów piecowych i młotowni.