Co z tą strażą?

I co z tą strażą?

  

Dziś, 01. marca, odbyło się zebranie sprawozdawcze OSP Kadłub, które jednocześnie miało być zebraniem wyborczym. Miało, ponieważ starosta Swaczyna i komendant Szłapa przekonali ustępujący Zarząd, aby przeprowadzić wybory w późniejszym terminie.

 

 

Gwoli przypomnienia należy zaznaczyć, że obecny Zarząd złożył rezygnację z powodu niemożności współpracy z Panią Sołtys Puzik.

 

Strażacy chcą dostępu do pomieszczeń od zaplecza oraz możliwość przeprowadzania ćwiczeń na boisku. Problem tkwi w tym, że boisko podlega szkole podstawowej w Kadłubie, a tym samym gminie. Szkoła więc musi na każdy wjazd przez ustawioną bramkę zezwalać.

 

Zrozumiałe są obawy szkoły, która chce kontrolować wstęp na swój teren, ponieważ odpowiada za ten teren. Tak samo sprawa się ma z salą zabawową w budynku Domu Strażaka. Gmina jest właścicielem tego obiektu i jako właściciel ma prawo i obowiązek go nadzorować i kontrolować.

 

Problem tkwi gdzie indziej, a mianowicie w ogromie pracy społecznej, którą w ten obiekt włożyli mieszkańcy Kadłuba. Kadubiki od ponad 30 lat pracują przy obiekcie szkoły i Domu Strażaka w czynie społecznym. Ilość godzin tamże społecznie przepracowanych przeszło już do historii gminy i powiatu, a może nawet Polski.

 

Ci mieszkańcy więc wychodzą z założenia, że skoro własnymi rękami wybudowali to mają prawo swobodnie korzystać z tych obiektów. Tu jednak okazuje się, że nie do końca, ponieważ właścicielem i zarządcą jest gmina (Dom Strażaka) i szkoła (boisko).

 

Sytuacja patowa, bo bezsprzecznym jest fakt, że właściciel decyduje o obiekcie i za niego odpowiada. Jednakże co zrobić z wkładem pracy mieszkańców i ich racjami?

 

Gmina jest przekonana o swoich racjach a mieszkańcy także.  

 

Na dzisiejszym zebraniu uderzał fakt, że wszyscy mówcy mówili tylko w stronę i o strażakach, że mają się pogodzić, że mają to jakoś załatwić, że nie mogą niweczyć swoich osiągnięć, bo są najlepszą jednostką w powiecie a nawet Polsce.

 

Jednakże nikt nie zapytał co gmina i szkoła mogą zrobić żeby rozwiązać sytuację. Jak Gmina może wyjść naprzeciw mieszkańcom Kadłuba jako gest uznania za ich wkład i pracę?

 

Sytuacja jest poważna, ponieważ nasuwa się niebezpieczny i brzemienny w skutkach wniosek, że "praca społeczna się nie opłaca, ponieważ mieszkańcy nie mogą teraz decydować o jej owocach".

 

Proszę o komentarze w księdze gości lub na maila Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..